Astronomia pod strzechy – IX

W tym miesiącu portal „Astronomy“ odnotował odejście (27 maja) na wieczną wachtę astronauty Donalda Petersona, zmarłego w wieku lat 84. To uświadamia nam, że znani z pięknych zdjęć i folderów pierwszego programu kosmicznego USA astronauci zdążyli doczekać podeszłego wieku. Donald Peterson był absolwentem znakomitej West Point, magiesterium obronił z technologii używanych w fizyce jądrowej a w programie kosmicznym zasłynął przeprowadzeniem spaceru kosmicznego, pierwszego w ramach misji promu kosmicznego Challenger (tego samego który spłonął 3 lata później po starcie grzebiąc całą 7-osobową załogę na swoim pokładzie), w jego przypadku zakończonego sukcesem. Pracował na pełny etat w NASA do 1993 roku.


Młody astronauta Donald Peterson przed swoim pierwszym
spacerem kosmicznym z pokładu promu „Challenger”.


Spacer dwóch astronautów w pobliżu luku bagażowego „Challengera”.
Donald Peterson po prawej.

Co do Challengera, to inny znany fizyk, laureat nagrody Nobla z 1965 roku za stworzenie podstaw elektrodynamiki kwantowej, Richard P. Feynman (autor słynnych „Wykładów Feynmana z fizyki“ oraz reguł rysowania diagramów Feynmana), zademonstrował mechanizm który doprowadził do katastrofy tego promu – w którym uszczelka zbiornika z ciekłym wodorem pod wpływem niskiej temperatury stała się sztywna, skruszała i przestała spełniać swoją funkcję. Feynman przekonał komisję badającą przyczyny wypadku „Challengera“ (tam nikt jej nie nazwał śledczą) demonstrując jak uszczelka pod wpływem niskiej temperatury (chłodzenia ciekłym azotem) robi się obkurczona a wystarczyła mu do tego… szklanka z tymże azotem i mieszcząca się w tej szklance mała, gumowa uszczelka. Stało się to kluczowym argumentem w dochodzeniu przyczyn katastrofy. Sam Feynman był niezwykle barwnym, fascynującym, wszechstronnym naukowcem który z powodzeniem uczył się też sztuki kompozycji i był znakomitym przykładem połączenia zdolności matematycznych z muzycznymi wśród osób o wybitnych umysłach ścisłych. Zmarł w 1988 roku w wieku 70 lat, pochowany jest z żoną Gwyneth (z którą miał syna i adoptował córkę). Przebywał kilka dni w Polsce na konferencji o grawitacji w Jabłonnie k/Warszawy w 1962 r.


Richard P. Feynman, uczestnik amerykańskiego programu atomowego, jeden ze świadków pierwszej eksplozji bomby A.
Zdjęcie: WikiTree, zamieszczone w anglojęzycznym wydaniu „Wykładów Feynmana z fizyki”.

Teraz coś nieco weselszego i o Układzie Słonecznym – o Plutonie po misji New Horizons wiemy teraz znacznie więcej niż dotychczas. Kosmiczny Teleskop Hubble’a ledwie był w stanie rozdzielić obrazy Plutona i Charona (największego satelity Plutona) i sporządzić bardzo schematyczną, ogólną mapę utworów powierzchniowych na Plutonie. Tymczasem New Horizons przeleciał przez system Plutona z prędkością około 50 tys km na godzinę (do Księżyca zaleciałby z Ziemi w 7 godzin) i dostarczył wielu frapujących szczegółów o których w astro-notkach już wspominałem. Ostatnim odkryciem (i jednocześnie długo zagadką) były… metanowe wydmy na tej planecie. Zastanawiano się, jak powstają skoro ciśnienie na powierzchni Plutona jest tysiące razy mniejsze niż na Ziemi czy Marsie – stanęło na tym, że przemieszczanie się drobin skrystalizowanego metanu na powierzchni Plutona ma podłoże termiczne – przy czym zamiast piasku mamy cząsteczki metanu a „plaża“ na Plutonie ma całe minus 230 stopni Celsjusza. Można by rzec, że temperatura tamtejszego (metanowego) piasku to 40 stopni, tyle że Kelwina. Temperatury wody nie podajemy. Pewną rolę w formowaniu wydm odgrywa na Plutonie grawitacja, tak jak i na Ziemi.


Wydmy na Plutonie (zmarszczki na litej powierzchni w prawej dolnej części zdjęcia) – temperatura 40 Kelwinów.

O ile mniej więcej rozumiemy, co dzieje się z życiem na Ziemi to wciąż intensywnie poszukujemy go w Kosmosie. Tym razem parę słów o układzie Alfa Centauri, gwiazd najbliższych naszemu Słońcu (4 lata świetlne od nas). Na obrazie rentgenowskim Alfa Centauri wydaje się być systemem w którym dwie z trzech rozdzielonych rentgenowsko gwiazd mogą posiadać planety sprzyjające życiu, w szczególności emitować mniej niszczycielskich promieni Rentgena niż Słońce w kierunku Ziemi. Alfa Centauri C jest najbliższą nam (poza Słońcem) gwiazdą, zwaną Proxima Centauri. Alfa Centauri A, najjaśniejszy składnik układu, bliźniaczo przypomina Słońce a Alfa Centauri B jest tylko odrobinę mniejszy i słabiej świeci. Obie zatem gwiazdy mają swoje przestrzenie w których może istnieć życie (tzw. ekosfery), pod warunkiem że znajdą się tam ziemiopodobne planety (masa, skład chemiczny, atmosfera itp.). Najsłabsza – Proxima – wysyła w swoją ekosferę 500 razy więcej promieniowania X niż Słońce w stronę Ziemi. Jak na ironię, jedyną dotychczas odkrytą planetą w układzie jest ciało orbitujące wokół Alfa Centauri C, „toksycznej“ rentgenowsko. Astronomowie nie składają broni i szukają planet w tym układzie 3 gwiazd dalej.


Układ Alfa Centauri na widzialnym przez oko ludzkie niebie (pasmo optyczne)
oraz wycinek w promieniach Rentgena (teleskop Chandra).

Jedno życie się kończy, drugiego nie możemy znaleźć – jednak pęd ku poznaniu drzemiący w ludzkości jest na tyle duży że nasze dzieci może się jego uwieńczenia doczekają. Póki co – szukając pozostałości po niezbyt rozumnym życiu (np. w ramach akcji zaprzyjaźnionych oddziałów PTT „Sprzątamy Beskidy“) i wędrując po szlaku!

Marcin „Doktorek“ Kolonko
PTMA Kraków

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.